Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej.
Niektóre pliki cookie są wymagane do poprawnego działania tej strony stąd potrzeba ich zapisania w pamięci podręcznej przeglądarki. Więcej informacji pod adresem http://wszystkoociasteczkach.pl Pokaż szczegóły

Menu

Nowe samochody dostępne od zaraz,
za niskie ceny, u autoryzowanego dealera!

Eco-driving - moda czy realna korzyść?

02.02.2017

Wyszukaj na blogu

Szukana Fraza

Eco-driving przywędrował do Polski ze Skandynawii, gdzie zasady ekologicznej jazdy są stosowane od wielu lat. Nie wszyscy kierowcy ani nawet nie wszyscy eksperci są jednak gotowi zaufać skandynawskim pomysłom – trudno się dziwić, gdyż sposób jazdy, z jakim zazwyczaj mamy do czynienia w Polsce, ma niewiele wspólnego z eco-drivingiem. Zanim postanowisz opowiedzieć się po którejś ze stron i zaczniesz deklarować się jako zwolennik lub przeciwnik eco-drivingu, przeczytaj poniższy tekst. Weźmiemy w nim pod lupę lansowane przez ten trend zasady i sprawdzimy, czy rzeczywiście warto wcielić je w życie.

Ruszanie tuż po odpaleniu

Na kursach eco-drivingu instruktor spróbuje wpoić kilka nawyków, wobec których możesz odczuwać opór. Pierwszym z nich jest ruszanie tuż po przekręceniu kluczyka i odpaleniu samochodu. Polscy kierowcy niekiedy – szczególnie zimą – przed wyruszeniem starają się rozgrzać silnik przynajmniej odrobinę. To prawda, że silnik nierozgrzany zużywa się szybciej, jednak warunki, które panują podczas postoju, są dla niego znacznie bardziej niekorzystne niż te, z którymi ma do czynienia podczas jazdy. W ruchu rozgrzanie jednostki silnikowej trwa krócej. Tezę, że ruszanie tuż po odpaleniu przedłuża żywotność silnika, możemy więc uznać za potwierdzoną.

Zmiana biegów

Kolejną kwestią jest odpowiednia zmiana biegów. Doświadczonym kierowcom może być trudno przywyknąć propozycji eco-drivingu, jednak większość ekspertów zgadza się, że najmniejsze zużycie paliwa i jednostki silnikowej osiągniesz, gdy ruszając na pierwszym biegu, wrzucisz drugi już po przejechaniu około dziesięciu metrów. Potem należy kontrolować prędkościomierz – trójka przy 30-50 km/h, czwórka przy 40-50 km/h, przy 50-60 km/h możesz już sobie pozwolić na włączenie piątki. Zasady te forsują nie tylko maniacy eco-drivingu, ale również instruktorzy jazdy, co najlepiej świadczy o tym, że faktycznie działają.

Hamowanie silnikiem

To kolejna metoda, która redukuje spalanie i wydłuża żywotność najbardziej awaryjnych elementów. Hamowanie silnikiem polega na umiejętnej redukcji biegów podczas zwalniania i wciskaniu sprzęgła, zanim auto ostatecznie się zatrzyma. Czynności te należy przeprowadzać jak najpłynniej, aby osiągnąć optymalny rezultat. To również kolejna rzecz, której uczy się w szkołach jazdy od kilku lat, a z którą doświadczeni kierowcy o wyrobionych nawykach mogą mieć poważne problemy. Hamowanie silnikiem zdecydowanie warto opanować.

Praktyka

Powyższe zasady stanowią kwestie techniczne, jednak aby móc zastosować je w praktyce, należy przede wszystkim obserwować drogę i przewidywać, co się na niej wydarzy. W trakcie jazdy postaraj się nie ograniczać w swoich przewidywaniach do najbliższych kilkunastu, kilkudziesięciu metrów. Próbuj wybiegać nawet o kilkaset metrów do przodu. Im więcej widzisz na drodze, tym skuteczniejsze okażą się zasady eco-drivingu.
Czy wiesz, że przyswajając technikę eco-drivingu, możesz zapewnić sobie nawet miesiąc darmowej jazdy? Dzięki niej spalanie obniża się bowiem średnio o 8%, co oznacza ok. 30 dni dodatkowej jazdy bez tankowania. Udowodniono jednak, że połączenie technicznych nawyków z dobrą obserwacją drogi może obniżyć spalanie jeszcze bardziej, bo nawet o 25-30%! Dojście do tego poziomu wymaga praktyki w eco-drivingu, lecz nie jest nieosiągalne. Im więcej uwagi i spostrzegawczości wykażesz na drodze, tym lepsze osiągniesz efekty.

Nie tylko paliwo

Eco driving ogranicza nie tylko zużycie paliwa, ale również:
  • elementów zawieszenia;
  • skrzyni biegów;
  • koła dwumasowego (w przypadku silników diesla);
  • hamulców;
  • sprzęgła
  • silnika.
Jeśli kiedykolwiek zdarzyła Ci się awaria któregokolwiek elementu z tej listy, zdajesz sobie sprawę jak kosztowne jest jej usunięcie. Dzięki ekologicznej jeździe usterki zdarzają się znacznie rzadziej.
Rzeczywistość wyraźnie pokazuje, że eco-driving nie jest po prostu modą ani fanaberią, ale realną metodą obniżenia kosztów eksploatacji samochodu. To prawda, że starych przyzwyczajeń czasami trudno się pozbyć, ale jeśli tylko usiądziesz i spróbujesz policzyć, ile możesz dzięki temu, zaoszczędzić na pewno uznasz, że warto się pomęczyć. O ile oczywiście koszty korzystania z samochodu mają dla Ciebie znaczenie.

Artykuły powiązane: Nowe samochody przyszłości. Jak będą wyglądać?

Komentarze (0)

Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Podpis

Email (Nie będzie wyświetlany)

Komentarz

Komentarz został pomyślnie dodany